Pisał i wydzwaniał do niej cały czas, przez co przespał tylko 3 godziny. Po południu zjadł obiad i poszedł się trochę przespać. Po niecałej godzinie obudził go dzwonek do drzwi. Zaspany zszedł na dół, gdy otworzył drzwi ujrzał Izę, pomyślał że to sen. Wpuścił ją do domu i mocno przytulił, wymawiając :
- Kocham Cię i nigdy Cię nie zostawię.
- Przepraszam za to wczorajsze, to były plotki, niepotrzebnie Cię oskarżałam, przepraszam - powiedziała załamana.
- Jakie plotki? O czym ty mówisz? - Odpowiedział dziwnym głosem.
- No bo wczoraj, będąc na urodzinach Oli, któraś z dziewczyn powiedziała mi, że widziała Cię z jakąś inną laską całujących się w parku, ale to nie ważne.
Bartek popatrzył się na nią i ponownie ją mocno przytulił i powiedział :
- Gdzie spędziłaś tą noc? Nie było Cię w domu, ani u Asi...
Iza popatrzyła się na niego smutnym wzrokiem i skłamała mówiąc :
- Byłam u Asi, tylko poprosiłam ją, aby Ci powiedziała, że mnie nie ma. Nie miałam ochoty wtedy rozmawiać.
Po chwili, wyszli z domu udając się do parku, a później na miasto. Wieczorem Bartek zabrał ją na ognisko, aby się trochę rozluźnić. O 3 nad ranem wrócili do niego. Przed południem obudził się, i zobaczył, że Izy nie ma. Zdziwiło go jej zachowanie, po chwili wziął telefon do ręki i zadzwonił do swojego przyjaciela - Kuby, prosząc go o spotkanie. Po 45 minutach, spotkali się na boisku. Wzięli piłkę do nogi i poszli grać. Nagle Bartek spytał :
- Mógłbyś pośledzić trochę Izę?
- Co? Po co niby? - Odpowiedział mu Kuba, z bardzo zdziwioną miną.
- Ostatnio oddaliliśmy się od siebie, strasznie się zmieniła, unika mnie, nie chce ze mną rozmawiać, a gdy się spytam z kim dzisiaj spędziła dzień, to odpowiada tym kłamiącym głosem, że z Aśką.
Kuba zgodził się to zrobić. Podziękował Kubie i rozeszli się do swoich domów. Następnego dnia pojechał pod dom Izy, gdy ta wyszła poszedł za nią. Po 15 minutach śledzenia, zdziwił się, bo Iza weszła do domu Oskara, szybko zadzwonił do Bartka
- Halo?
- Wiesz może gdzie miała być teraz Iza?
- No miała jechać dzisiaj do babci, a co się stało? - Zapytał zmartwiony Bartek.
- Nie nic, cześć.
Nie mówiąc prawdy rozłączył się i schował się za domem Oskara. Po 2 godzinach Iza wyszła, a za nią Oskar, który zaczął ją przytulać. Następnie znowu zaczął za nią iść, gdy nagle Iza usłyszała jakieś kroki, wystraszona odwróciła się tak szybko, że Kuba nie zdążył się schować.
- Kuba! Co ty tutaj robisz? Śledzisz mnie?
- Lepiej powiedz co ty tutaj robiłaś i to z Oskarem, zdradzasz Bartka?
- Zwariowałeś? Nie zdradzam! Oskar to mój bardzo dobry przyjaciel, nie mówiłam nic Bartkowi o tym, że się z nim widuję bo byłby zazdrosny, a ja tego nie znoszę.
- On myśli, tak jak ja przed chwilą.. Dlaczego mu nie powiesz prawdy? On się martwi.
- Powiem wtedy kiedy przyjdzie na to czas, jak już wiesz oni się nienawidzą, więc strasznie się boję reakcji Bartka, proszę Cię o jedno, nic mu nie mów.
Następnego dnia, Bartek przyszedł do Kuby, zapytać jak poszło mu śledzenie, zaczął się wypytywać gdzie była itd. Kuba oczywiście obiecał Izie, że nic mu nie powie więc zaczął kłamać.
- Tak jak mówiłeś, była u swojej babci, a później resztę dnia spędziła w domu.
- Dzięki! - powiedział i wyszedł od Kuby